10 stycznia 2026

Przecisk czy przewiert sterowany – jak dobrać technologię do długości i średnicy instalacji?

W świecie robót bezwykopowych funkcjonuje dziwny mit: im technologia bardziej skomplikowana, tym „lepsza”. Przewiert HDD urósł w ostatnich latach do rangi złotego standardu, a przecisk bywa traktowany jak metoda prowizoryczna – dobra na krótkie odcinki i niewymagające prace. W praktyce to nieprawda. Nowoczesny przecisk sterowany nie jest uproszczoną wersją HDD, lecz osobną technologią, która w bardzo dużej liczbie realnych projektów jest rozwiązaniem bardziej logicznym, stabilniejszym i po prostu bardziej inżynierskim.

Klucz do właściwego wyboru leży w dwóch parametrach: długości i średnicy. To one w największym stopniu decydują o tym, jak zachowuje się grunt, rura i cały proces instalacji.

Długość instalacji – gdzie naprawdę zaczyna się problem

Długość jest pierwszym parametrem, który większość inwestorów bierze pod uwagę. Często jednak rozumiana jest zbyt uproszczone. Nie chodzi bowiem o to, czy coś ma dziesięć, dwadzieścia czy czterdzieści metrów, ale o to, w jaki sposób dana technologia utrzymuje tor na tej długości.

W klasycznym wbijaniu rur rzeczywiście im dalej, tym gorzej – rura zdana jest na opór gruntu i własną sztywność. Jednak przecisk sterowany działa zupełnie inaczej. Głowica pilotowa prowadzona jest w osi, a rura podąża za nią, zachowując zaplanowany kierunek. To oznacza, że długość przestaje być czynnikiem „loterii”, a staje się parametrem technicznym, który po prostu musi zmieścić się w możliwościach konkretnego zestawu.

W praktyce dla większości miejskich i przemysłowych realizacji — przyłączy, przepustów, przejść pod drogami, torami, placami — mówimy o odcinkach rzędu kilkunastu do trzydziestu kilku metrów. I to jest dokładnie zakres, w którym przecisk sterowany pracuje najbardziej efektywnie. Nie trzeba budować zaplecza płuczkowego, nie trzeba stabilizować otworu, nie trzeba prowadzić wiercenia pilotowego i rozwiercania. Rura wchodzi w grunt i tam zostaje.

To właśnie dlatego w projektach, gdzie geometria jest prosta, a celem jest przejście z punktu A do punktu B, przecisk jest technologicznie „czystszy” niż HDD.

Średnica – ukryta przewaga przecisku

Drugi parametr, który w praktyce jeszcze silniej faworyzuje przecisk, to średnica rury. W instalacjach sieciowych dominują rury w zakresie od kilkudziesięciu do dwustu kilkudziesięciu milimetrów. To są średnice, dla których przecisk sterowany jest wręcz naturalnym środowiskiem pracy.

W przeciwieństwie do HDD, gdzie najpierw wierci się cienki otwór, potem go stopniowo rozwierca, a na końcu wciąga rurę w grunt, przecisk działa jak jednolity proces formowania kanału. Stalowa rura nie tylko jest osłoną, ale także elementem stabilizującym grunt. Nie ma momentu, w którym otwór istnieje bez rury w środku, co drastycznie zmniejsza ryzyko zapadnięć, wypływów gruntu czy deformacji.

W praktyce oznacza to, że przy średnicach typowych dla wodociągów, kanalizacji, gazu czy osłon kablowych przecisk bywa wręcz bezpieczniejszy od HDD – szczególnie w gruntach słabonośnych, nawodnionych lub pod infrastrukturą wrażliwą na osiadanie.

Co naprawdę dzieje się w gruncie

To, czego nie widać w ofertach i tabelach, to sposób, w jaki dana technologia oddziałuje na grunt. HDD rozluźnia materiał: płuczka wypłukuje urobek, grunt traci spoistość, a rura jest przeciągana w powstałą pustkę. Przecisk natomiast zagęszcza i wypiera grunt wokół rury. To zupełnie inna mechanika.

W płytkich przejściach pod drogami, torami czy fundamentami to właśnie zagęszczanie jest pożądane. Grunt nie jest wypłukiwany, nie powstają kawerny, a konstrukcja nad instalacją zachowuje swoją nośność. To dlatego wiele zarządców infrastruktury coraz częściej preferuje przeciski do przejść pod obiektami wrażliwymi.

Dlaczego przecisk bywa rozwiązaniem bardziej „inżynierskim”

Paradoksalnie przecisk jest często bardziej przewidywalny niż przewiert HDD. Cały proces odbywa się w jednym ciągłym etapie. Nie ma przejść między wierceniem, rozwiercaniem i przeciąganiem, które w HDD generują ryzyko zmiany warunków w gruncie. Tam, gdzie idzie głowica, tam od razu znajduje się rura, która stabilizuje otwór.

Dla projektanta oznacza to jedno: jeżeli geometria jest prosta, a średnica mieści się w typowych zakresach, przecisk daje bardzo wysoką pewność realizacji dokładnie tak, jak zaplanowano.

Przewiert HDD nie znika – ale przestaje być domyślny

Przewiert sterowany pozostaje niezastąpiony tam, gdzie trasa musi omijać przeszkody, iść po łuku, zmieniać głębokość lub pokonywać bardzo duże odległości. To narzędzie do zadań specjalnych.

Ale ogromna część rzeczywistej infrastruktury – przyłącza, przepusty, przejścia pod drogami, kolektorami, liniami kolejowymi – nie wymaga tej elastyczności. Wymaga za to stabilności, powtarzalności i kontroli nad tym, co dzieje się w gruncie. I w tym obszarze nowoczesny przecisk sterowany nie jest kompromisem. Jest rozwiązaniem pierwszego wyboru.

Przeczytaj również o przeciąganiu rur w technologii bezwykopowej